Artykuły

Han nie wystrzelił pierwszy - rzecz o "Star Wars XXX: A Porn Parody"

Czy Luke i Leia poprzestali jedynie na pocałunku? Han strzelił pierwszy? Czy rasa Wookie potrafi sprawić, że ludzie zaryczą podobnie? W kim Moc jest naprawdę silna? Czy Darth Vader rzeczywiście jest tak potężny?

Poniższy tekst jest subiektywnym streszczeniem części filmu pod tytułem „Star Wars XXX: A Porn Parody”. Będzie traktował o grze aktorskiej, dialogach i masie innych rzeczy. Poziom tego felietonu dla niektórych może być zbyt niski, a żarty nieśmieszne. Tylko jak trzymać pion, tfu!, poziom w przypadku porno?

Obrazek



Podtytuł dzieła Axela Brauna brzmi „New Hole” (pl. „Nowa Dziura”), co jest wspaniałą parodią „New Hope”, czyli „Nowej Nadziei”. Jednak niejeden bystrzak znajdzie w tym także mrugnięcie okiem w stronę Gwiazdy Śmierci. Dlaczego? Otóż „hole” oznacza również „otwór”. A w jaki otwór zawzięcie celowano w „Star Wars” Lucasa? Chodzi oczywiście o szyb wentylacyjny. Aktorzy grający w omawianym filmie niejednokrotnie mają wyrysowany na twarzy upór godny pilotów X-Wingów. Ogólnie rzecz biorąc, wyszukiwanie nawiązań z pewnością przysporzy widzom wiele radości i zapewne głównie na tym skupi się ich uwaga. Niestety brak znajomości języka angielskiego może być przeszkodą sporą niczym Rancor, gdyż film nie posiada polskich napisów ani dubbingu. Głęboko nad tym ubolewam, zdając sobie sprawę z tego, jak istotne jest zrozumienie fabuły w tego typu produkcjach.

Zanim przejdę do streszczania i omawiania wybranych scen, należy najpierw powiedzieć o zaangażowaniu twórców w powstanie tego tytułu. Z drugiej jednak strony, kogo to interesuje? Efekty specjalne są średnie, ale dzieło nadrabia kostiumami, których widokiem szybko trzeba się napawać, gdyż znikają w zatrważającym tempie. Aktorzy wczuwają się w swoje role i dają z siebie wszystko, lecz nie są mistrzami w swoim fachu (mam na myśli grę aktorską).

Obrazek



W pierwszej istotnej scenie, na której skupią się widzowie, widzimy Dartha Vadera odwiedzającego w celi pojmaną księżniczkę Leię (w tej roli Allie Haze). Aby dowiedzieć się, czy więzień posiada niebezpieczne przedmioty lub coś, co może zagrozić Imperium, Mroczny Lord używa Mocy i wpływa na jego umysł. Ja przynajmniej tak to interpretuję, gdyż Allie nagle zaczyna przesuwać dłońmi po swym ciele, zapewne w celu udowodnienia, iż żadnych planów nie ma. Owe tortury zafundowane przez ucznia Dartha Sidiousa są dla niej męczarnią, o czym świadczy grymas na twarzy oraz jęki niepodważalnie wywołane przez ból. Księżniczka jest niezwykle skrupulatna i dokładnie sprawdza każdy zakątek swego ciała. Kiedy ów zabieg nie przynosi zamierzonych efektów, rozsierdzony Anakin Skywalker odchyla poły peleryny i udowadnia, że ma ogromną ilość midichlorianów. Zdecydowanie jest potężnym Sithem i zna się na władaniu mieczem świetlnym. Resztę pomińmy, ponieważ nie chcę zbytnio spoilerować i psuć zabawy.

Kolejną ważną sceną jest odnalezienie Obi-Wana Kenobiego przez Luke’a, który otrzymał wiadomość za pośrednictwem R2-D2. Zanim doszło do spotkania, syn Dartha Vadera został pojmany przez Tuskenów. Na szczęście w sukurs przybywa siwobrody Jedi, który przeżył Rozkaz 66. Bez wahania podejmuje walkę z Człowiekiem Pustyni. Na pozór dzika istota (dodam, że żeńska przedstawicielka gatunku) dała się okiełznać. Zdjęła strój chroniący przed słońcem i piaskiem, aby nie krępował jej ruchów, a gdy już okazało się, co Tuskeni mają pod płaszczami, rozpoczęła się zażarta walka. Obi-Wan, mając za sprzymierzeńca Moc, dominował nad przeciwnikiem, dając upust swemu zaangażowaniu tu i ówdzie. Jego sztychy trafiały w wiele miejsc. Zwycięstwo było godne prawdziwego Jedi…

Obrazek



Po niesamowitym starciu możemy ujrzeć coś jeszcze bardziej epickiego: walkę Chewiego z dwiema femtroopersami (są to żeńskie odpowiedniki szturmowców, które mają nieco uboższą, ale bardziej zaokrągloną zbroję, co bardzo przydaje się podczas strzelanin czy obrzucania kamieniami przez Ewoki). Jest to tak specyficzny fragment, że lepiej zakończę ten tekst, zanim zacznę go omawiać. I nie dlatego, że już nie miałem siły oglądać! Po prostu największą frajdę sprawia samodzielne odkrywanie walorów takich produkcji, a ja nie chcę zabierać Wam tej radości.

Obrazek

Podsumowując, uniwersum „Gwiezdnych Wojen” jest olbrzymie. Komiksy, książki, seriale, gry, a nawet film pornogaficzny - wśród takich rozrywek na pewno znajdzie się coś dla każdego fana, niezależnie od wieku czy płci. Co można wynieść z obejrzenia „Star Wars XXX: A Porn Parody”? Ból nadgarstków albo zniesmaczenie po zbezczeszczeniu wspaniałego filmu...
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 17 gru 2017, 18:40 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka