Artykuły

Od zera do bohatera, a co pomiędzy?

Można śmiało powiedzieć, że wątek bohatera osieroconego, zakompleksionego, z niepełnej rodziny, chcącego udowodnić swoją wartość i odkryć samego siebie (a przy okazji często uratować świat), jest jednym z najbardziej ogranych w całej kinematografii. Motyw ten przewija się we wszystkich gatunkach filmowych, ale w pamięci widza najczęściej zapisuje się dzięki produkcjom skierowanym do masowego odbiorcy. O bohaterach kultowych filmów każdy, zapewne, co nieco słyszał.

Weźmy na warsztat takiego Luke'a Skywalkera z „Gwiezdnych Wojen”. Chłopak haruje jak wół na farmie, na opuszczonej

++

przez Boga planecie Tatooine. Całą powierzchnię planety pokrywa pustynia, więc zadanie do wdzięcznych nie należy. Mało tego, Luke jest sierotą, mieszka z wujostwem które udziela mu skąpych informacji na temat rodziców. Nasz bohater czuje, że takie szaro-bure życie nie jest dla niego, nie pasuje do farmerskiej rzeczywistości, w której rodzina chce go zatrzymać. Serce wyrywa mu się ku gwiazdom, bowiem Luke'a ciągnie, aby pójść w ślady niepoznanego ojca, sławnego pilota. Oczywiście, chcąc jeszcze bardziej ukazać jego rozgoryczenie, scenarzyści informują nas, że wszyscy przyjaciele Skywalkera już dawno opuścili Tatooine i (kto by pomyślał!) zapisali się do Akademii Imperialnej na pilotów. Niestety wuj bohatera kategorycznie sprzeciwia się wszelkim wzmiankom o kosmicznych lotach. Nic się nie da zrobić, chłopakowi nie pozostaje nic innego, jak wpatrywanie się melancholijnym wzrokiem w zachód słońca (konkretnie to dwóch, taka to już specyfika tamtejszego układu planetarnego).

Podobnie rzecz się ma z Czkawką, bohaterem animacji pt. „Jak wytresować smoka”. Chłopak wychowuje się w społeczności wikingów na wyspie Berk, bez matki, która zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Uważany jest za ostatnią sierotę i piąte koło u wozu. Nie ma się co dziwić, widząc, że większość mieszkańców Berk aparycją przypomina

++

Mariusza Pudzianowskiego albo krępych krasnoludów z „Władcy Pierścieni”, a Czkawce daleko choćby do mizernego hobbita. Sytuacja nie byłaby tak tragiczna, gdyby nie to, że chłopak jest synem wodza Stoika Ważkiego, idealnie pasującego do wymienionych wyżej przykładów. Ojciec i syn nie mają najlepszych relacji. Wikingowie w wolnym czasie polują na powszechnie znienawidzone smoki, a Czkawka majsterkuje. Ponownie obserwujemy walkę bohatera chcącego udowodnić swoją wartość, zarówno przed ojcem, jak i lokalną społecznością. Czkawka nijak nie radzi sobie z władaniem toporem, czego się tyka to psuje, a dla białogłów praktycznie nie istnieje. Ignoruje radę przyjaciela, aby nie udawał kogoś, kim nie jest i dalej brnie pod prąd, z każdym kolejnym posunięciem ściągając na siebie coraz większą biedę.

Luke i Czkawka nie są zadowoleni z tego kim na chwilę obecną są, zapatrują się na innych i rzucają w przestrzeń pytania bez odpowiedzi, typu: „jak żyć, panie premierze?”

Dlaczego więc znieczulona widownia kibicuje takim ciamajdowatym bohaterom, gdy w rzeczywistości przydałoby się im kopnięcie w tyłek? Czy scenarzyści sięgają po motyw zagubionej sieroty, ponieważ widzom łatwiej się utożsamić z bohaterem ofermą, niż na przykład z bogatym playboyem (Tony Stark rządzi, co nie zmienia faktu, że również cierpiał na brak ojcowskiej miłości)?

Kolejnych przykładów bohaterów: zakompleksionych-wrażliwców nie trzeba daleko szukać; Batman, Superman, Spider-Man, Harry Potter -

++

każdy z nich nadaje się na sesję terapeutyczną (byle nie z Hannibalem Lecterem, który swoją historią bije wszystkich na głowę).

Co zadecydowało o tym, że te postacie stały się kim się stały? Toć główny bohater polskiej „Sali Samobójców” też miał emocjonalne i rodzinne problemy, ale bynajmniej nie skończył jako superbohater. Rozchodzi się o „wybór”poprzedzony przypadkiem, zrządzeniem losu, karmą, przeznaczeniem, itd... Czkawka strąca z nieba najgroźniejszego smoka zwanego „Nocną Furią”, czemu nikt nie daje wiary, a Luke wchodzi w posiadanie nagrania z prośbą o pomoc uwięzionej przez Imperium księżniczki Lei. Bohaterowie dopiero w takich niecodziennych sytuacjach dostają faktyczną możliwość podjęcia decyzji na temat tego, co dalej. I to takiej, która rzeczywiście może mieć jakiś wpływ na ich życie.

Czkawka oszczędza smoka i zostaje jego przyjacielem, z czasem odmieniając krwiożercze zwyczaje wikingów. Luke na skutek lawiny zdarzeń traci rodzinę i dom, ale odnajduje rycerza Jedi Obi-Wana Kenobiego (przy okazji dowiaduje się, że sam jest ostatnią nadzieją galaktyki na powrót starożytnego zakonu) i decyduje się wyruszyć wraz z nim w nieznane, by uratować księżniczkę.

Potem jest już z górki, bohaterowie odkrywają swoje przeznaczenia, ratują świat i zdobywają serca ukochanych kobiet (może z wyjątkiem Luke'a, którego wybranka okazała się być równocześnie jego siostrą).

I to właściwie tyle.

++

Cytując profesora Dumbledora z „Harrego Pottera i Komnaty Tajemnic”: „Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności.”

Nikt nie rodzi się bohaterem. Obojętnie, czy jest magicznym wybrańcem, przybyszem z obcej planety czy Tonym Starkiem. Jaki wniosek można wysnuć z ich historii? Dosyć prosty, a mało kto go dostrzega. Trzeba być cierpliwym, robić swoje i zadecydować dobrze, gdy stanie się na rozdrożu. Żaden z przytoczonych bohaterów nie podążył za początkowo obranym celem. Żaden nie zaprezentowałby niczego odkrywczego, gdyby to zrobił. Banał? Może, ale jeżeli coś jest banalne, to wcale nie oznacza, że jest niewłaściwe.

PS: George Lucas, twórca „Gwiezdnych Wojen” w młodości miał usłyszeć od ojca, że nic wartościowego z niego nie wyrośnie. Planował zostać kierowcą rajdowym, jednak wypadek przekreślił te plany. Przypadek sprawił, że George zrewolucjonizował przemysł filmowy.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 lut 2017, 04:18 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka