Wampiry po polsku

Rosnąca popularność wampirów w popkulturze, podsycana globalnym sukcesem powieści Stephanie Meyers oraz ich ekranizacji, sprawia, że artyści z całego świata coraz chętniej czynią ich bohaterami swoich książek, filmów i gier. Trend dosięgną także Polskę, gdzie swoje premiery i wznowienia miało w ostatnim czasie kilka powieści z krwiopijcami w głównych rolach. W ślad za rodzimymi pisarzami poszedł też jeden z najbardziej uznanych filmowców, Juliusz Machulski. W swoim ostatnim dziele, pod tytułem "Kołysanka", zaprezentował nad wyraz oryginalne spojrzenie na wampiry.

Odlotowo to wieś, jakich wiele. Jej mieszkańcy toczą spokojne, monotonne życie, nad ich bezpieczeństwem czuwają niezbyt rozgarnięci policjanci, kontakt ze światem zewnętrznym zapewniają telewizory i zapijaczony listonosz, a o spokój ducha dba proboszcz miejscowej parafii. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy do mazurskiej wioski przeprowadza się rodzina Makarewiczów. Nagle mieszkańcy Odlotowa zaczynają znikać bez śladu. Do akcji wkraczają lokalni stróże prawa, a trop prowadzi do ekscentrycznych przybyszów, którzy uciekną się do najbardziej wyszukanych forteli, by bezkarnie zaspokoić swoje krwiożercze instynkty.

++

Porównując wampiry Machulskiego z tymi, których obraz utrwalił się w kulturze masowej na przestrzeni ostatnich dekad, natknąć się można zarówno na podobieństwa, jak i znaczące różnice. Państwo Makarewiczowie cechują się bladą cerą i nienaturalnie długimi kłami, są długowieczni oraz - rzecz jasna - odżywiają się ludzką krwią. Potrafią także stawać się niewidzialni i teleportować się. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Wampiry w "Kołysance" nie stronią od światła dziennego, niestraszne im też srebro i krucyfiks. Ponadto, wypicie ich krwi może powodować u zwykłego śmiertelnika amnezję. Co bardzo istotne, Makarewiczowie nie uśmiercają swoich ofiar. Zamiast tego więżą je w piwnicy, przywiązując do specjalnie przygotowanych stanowisk. Kiedy tylko chcą zaspokoić głód, pobierają im krew ze... stóp. Nieszczęśnicy nie umierają ani nie ulegają przemianom w wampiry, lecz stanowią permanentne źródło pożywienia dla swoich oprawców. Machulski ukazuje zatem krwiopijców w sposób nieco przewrotny, jednak nietuzinkowy, dzięki czemu jego wampiry nie stanowią jedynie kalki potworów znanych doskonale z innych dzieł popkultury, a wręcz są dla nich godną uwagi, nieco karykaturalną alternatywą.

++

Fabuła "Kołysanki" rozwija się niespiesznie i pozbawiona jest gwałtownych zwrotów akcji. Zarazem jednak brak w niej przestojów i dłużyzn, dzięki czemu film Machulskiego nie nudzi ani przez moment. Scenariusz nie pozostawia otwartych wątków, choć wykorzystano w nim kilka stosunkowo prostych rozwiązań, zapewniających mu spójność, by wspomnieć jedynie motyw z napojem wywołującym utratę pamięci. Obfituje za to w inteligentny humor, którego tak bardzo brakuje w ostatnim czasie rodzimym komediom. Opiera się on na komizmie sytuacyjnym, pełnych ironii dialogach, a także przerysowaniu poszczególnych bohaterów. Wielokrotnie też twórcy stąpają po granicy absurdu, co powinno usatysfakcjonować miłośników tego typu dowcipu. Humor w "Kołysance", co trzeba podkreślić, jest podany nienachalnie. Niekiedy wspomniane absurdy trzeba wręcz wyłapywać spomiędzy wersów scenariusza. Sympatycy komedii przepełnionych tak zwanymi "gagami", po których zwykle padają salwy śmiechu, mogą być rozczarowani. Machulski, wzorem swoich dotychczasowych produkcji, proponuje widzowi zupełnie inny rodzaj dowcipu.

++

"Kołysanka" zapewne nie robiłaby tak dobrego wrażenia, gdyby nie obsada. Przede wszystkim zwraca uwagę świetny dobór aktorów do powierzanych im ról. Trudno wskazać tu jakieś słabsze ogniwa, gdyż, począwszy od głównych bohaterów, aż po odtwórców ról drugoplanowych, bezbłędnie wcielili się oni w swoje postacie. Tym niemniej, szczególne wyrazy uznania należy skierować wobec Roberta Więckiewicza jako Michała, żywiciela wampirzej rodziny, a także Janusza Chabiora, a więc wampira-seniora. Obaj panowie stworzyli

++

znakomite, zapadające w pamięć kreacje. Dobrze zaprezentował się także Antoni Pawlicki, który udowodnił, że radzi sobie zarówno w zupełnie poważnych rolach (jak choćby w "Czasie Honoru"), jak i w komicznych kreacjach, w rodzaju eunuchowatego ministranta z "Kołysanki", nieustannie licytującego się z księdzem na znajomość świętych Kościoła.

Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku, gdzie kręcono większość scen do "Kołysanki", położone jest w nadzwyczaj malowniczej okolicy. Zostało to doskonale wykorzystane przez Arkadiusza Tomiaka oraz Wojciecha Żogałę, dając efekt w postaci pięknych zdjęć i scenografii. Całości dopełnia natomiast muzyka skomponowana przez Michała Lorenca, dobrze wpasowująca się w klimat filmu i spełniająca swoją rolę jako tło dla poszczególnych scen.

"Kołysanka" to jedna z ciekawszych polskich komedii, jakie powstały na przestrzeni ostatnich kilku lat. Na tle konkurencji wybija się przede wszystkim nietuzinkową fabułą, inteligentnym humorem oraz bardzo dobrą grą aktorów. Reżyser zdecydował się na oryginalną zabawę konwencjami, co siłą rzeczy wiązało się z pewnym ryzykiem. Wyszedł jednak z tego obronną ręką i stworzył film, który prędko znajdzie rzeszę zwolenników, zarówno wśród miłośników wampirów, poszukujących w kinie świeżego spojrzenia na ich ulubione fantastyczne istoty, jak i pośród sympatyków dotychczasowej twórczości Juliusza Machulskiego.
Ocena recenzenta
3.0/5
Kołysanka (2010)
Kołysanka
Ocena użytkowników:
brak (0 głosów)
Tytuł: Kołysanka
Tytuł oryginału: Kołysanka
Kraj: Polska
Data premiery: 2010-02-08 (Świat), 2010-02-12 (Polska)
Czas trwania: 95 minut
Reżyseria: Juliusz Machulski
Scenariusz: Adam Dobrzycki
Obsada: Robert Więckiewicz, Antoni Pawlicki, Małgorzata Buczkowska, Janusz Chabior, Michał Zieliński
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 maja 2019, 14:35 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka