„Jestem Groot” po raz drugi – recenzja filmu „Strażnicy Galaktyki vol. 2”

Powiedzieć o „Strażnikach Galaktyki” że był to filmowy fenomen 2014 roku to jakby nic nie powiedzieć. Film na podstawie uniwersum nieznanemu nikomu spoza USA nie miał prawa się udać. A jednak – przygody Starkillera i reszty drużyny podbiły serca wszystkich miłośników nietuzinkowego humoru a la Marvel, dobrej akcji i nietypowych kosmitów. Po zobaczeniu napisu „Strażnicy Galaktyki powrócą wkrótce” wszyscy z utęsknieniem odliczali czas do premiery następnej części. Nadszedł wreszcie ten moment, że widzowie mogli zasiąść i rozkoszować się drugą częścią. Czy dorównała ona do poziomu rewelacyjnej „jedynki”?

Sam początek drugiej części zwiastuje widzą jak będzie wyglądała kontynuacja przygód Strażników. Wesoła kompania czyha na wielkiego, międzywymiarowego potwora, który ma chrapkę na jedną z planet. Moknąc na deszczu

++

przerzucają się dowcipami i szykują się do starcia, a między nimi biega malutki Groot, rozczulając wszystkich widzów. Potem wreszcie poczwara wyłania się i rozpoczyna się akcja. Wszystko w rytmie kasety „Awesome Mix 2”. Reżyser i scenarzyści serwują nam zatem dokładnie te same klisze i zagrania co w poprzedniej części. Główna oś fabuły obracać się będzie dookoła Petera Quilla(Chris Pratt) i jego przeszłości. Oto bowiem w wyniku pewnego zbiegu okoliczności spotyka on swojego ojca Ego (Kurt Russel). Jak się okazuje jest on niezwykle potężną istotą o niemal boskich zdolnościach – potrafi kreować materię z nicości, budować planety według własnego uznania. W całej tej historii gdzieś tam z boku rozwija się wątek miłosny pomiędzy Peterem a Gamorą (piękna Zoe Saldana). Wspomniana zielonoskóra kosmitka spotka też na drodze swoją siostrę Nebule (Karen Gillian). Oczywiście nie wszystko pójdzie tak jak pójść powinno, na jaw wyjdą pewne nieczyste intencje.

Filmowcy tak jak wspomniałem bardzo bezpiecznie podeszli do drugiej części. To z jednej strony zaleta, ale też i wada. Jeżeli podobał Wam się poprzedni film, to bez problemu odnajdziecie się w części drugiej. Jest kolorowo, bohaterowie żartują, trochę strzelania i nadętej gadki. Komediowe zacięcie to ponownie zasługa głównie Draxa (Gabriel Batuista) i Starkillera. Ten pierwszy bawi widza swoim bezpośrednim komentowaniem zdarzeń, a także wydawałoby się nadludzką odpornością na ból. Peter Quill znowu jest bezczelny, kpi i robi sobie jaja w najbardziej nieodpowiednich momentach. Dozę humoru dodatkowo podkręca nowa postać – Mantis (w tej roli Pom Klementieff). Kosmitka potrafi dzięki swoim zdolnościom odgadywać emocje każdego kogo dotknie. Prowadzi to często do dosyć niezręcznych sytuacji. Wisienką na torcie jest oczywiście Groot. Mały, nieporadny stworek, który uwielbia rzucać się z motyką na słońce. Jest niczym rozczulający piesek – ciężko się na niego złościć i jednocześnie trudno powstrzymać uśmiech na twarzy, kiedy po raz kolejny widzimy jego starania aby wykonać polecenia wydawane przez bohaterów.

Wszystko to oczywiście ogląda się z przyjemnością, jednak przez cały seans ciężko pozbyć się wrażenia, że gdzieś się już to widziało. Bohaterowie w niczym widza nie zaskoczą – nadal odgrywają te same postacie. Niby gdzieś tam od czasu do czasu próbują wskoczyć w bardziej sentymentalne buty, czy też zagrać na emocjach widza, jednak zaraz

++

potem wskakują na bezpieczne tory. Do czego jeszcze można by się przyczepić to sceny akcji, a właściwie ich mała ilość. Wydaje mi się, że w poprzedniej części było ich jakby więcej, a na pewno wywoływały one znacznie więcej emocji. W „Strażnikach Galaktyki vol. 2” do głosu doszedł syndrom „Avengersów”. Widz jest świadomy zagrożenia, ale nieważne jak wielkie by ono nie było i tak wie, że bohaterowie koniec końców sobie z nim poradzą. To niebezpieczne, kiedy w trakcie sceny ucieczki w polu asteroid wkrada się nuda. Dodam do tego malkontenctwa jeszcze trochę niewykorzystane cameo Sylwestra Stallone – aktor znany z „Rambo” i „Rocky'ego” gra tutaj rolę mentora Yondu (Michael Rooker). Pojawia się w filmie w dwóch scenach, gdzie głównie pokazana jest z bliska jego naciągnięta przez operacje plastyczne facjata. Szkoda, że nie pokazano go w akcji, w końcu gra rolę jednego z najbardziej bojowych ludzi we wszechświecie.

Aby osłodzić, na koniec dorzucę jeszcze dwa pozytywy. Pierwszy to ścieżka dźwiękowa. „Awesome Mix 2” to ponownie zbiór fantastycznych kawałków. Świetnie zgrywają się one z akcją na ekranie i ratują niektóre ze scen. Po seansie na pewno znajdą się tacy, którzy będą non stop słuchać utwory z tej playlisty. Drugim smaczkiem są gościnne występy. Oczywiście na ekranie pojawia się Stan Lee – w końcu to film Marvela! Czy ktoś wyobraża sobie filmową produkcję tej stajni bez okazjonalnego pojawienia się na ekranie ojca komiksów? Nie wydaje mi się. Ale i tak bardziej zabawne wydaje się chwilowe pojawienie się Davida Hasselhofa. Nie będę zdradzał kiedy – czujcie się ostrzeżeni.

„Strażnicy Galaktyki vol.2” to jak wspomniałem film bezpieczny. Jeżeli nie lubicie filmów o superbohaterach to raczej wam się nie spodoba. Nie znajdziecie tutaj raczej nic dla siebie. Jeżeli zaś jesteście fanami komiksów i amerykańskiego poczucia humoru, to na pewno ta część przypadnie wam do gustu. Pozostaje mieć nadzieję, że część trzecia zaskoczy nas czymś nowym. Bo na pewno się pojawi – w końcu film kończy się tak samo jak część pierwsza. „Strażnicy Galaktyki powrócą wkrótce!”




Obrazek
Ocena recenzenta
3.5/5
Strażnicy Galaktyki vol. 2 (2017)
Guardians of the Galaxy Vol. 2
Ocena użytkowników:
brak (0 głosów)
reżyseria: James Gunn
scenariusz: James Gunn
gatunek: SF
produkcja: USA
premiera: 5 maja 2017 (Polska), 19 kwietnia 2017 (świat)
boxoffice: $863 555 293
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 17 paź 2017, 13:52 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka