Wakanda girls - recenzja wydania DVD "Czarna Pantera"

Trzeba przyznać, że Marvel wie, jak robić superbohaterskie kino. Wprawdzie pierwsze produkcje o Kapitanie Ameryce, Thorze i Iron Manie nie należą do najlepszych, zarówno wizualnie, jak i fabularnie, jednak z roku na rok twórcy filmowych przygód protagonistów w kostiumach coraz wyżej stawiają sobie poprzeczkę, jeśli chodzi o pomysły na kolejne obrazy. Dodają nowych bohaterów do superbohaterskiego uniwersum, łączą ich ścieżki z tymi znanych nam już postaci, a do tego ulepszają efekty wizualne, które w filmach tego typu bardzo się liczą.

++

Przyznam szczerze, że na początku byłam nieco sceptycznie nastawiona do pomysłu przeniesienia na duże ekrany przygód Czarnej Pantery. Nie jest on moim ulubionym marvelowskim superbohaterem, dlatego nie byłam tą osobą, która z niecierpliwością oczekiwała wejścia filmu do kin. Zwłaszcza że perypetie Doktora Strange’a mocno mnie rozczarowały.

Jakie więc było moje zdziwienie, kiedy po seansie nie mogłam przestać zachwalać „Czarnej Pantery”. Kilka dni temu jeszcze raz obejrzałam produkcję i muszę przyznać, że nadal uważam ten obraz za jeden z lepszych, jeśli chodzi o superbohaterskie przygody.

Oglądaj i podziwiaj

Po wydarzeniach z „Kapitana Ameryki. Wojny bohaterów” życie T'Challa uległo zmianie. Nie jest już tylko królewskim synem, odziedziczył bowiem tron po ojcu, co niesie za sobą sporą odpowiedzialność. Teraz musi przejść rytuał, po którym stanie się pełnoprawnym władcą i będzie podejmował decyzje dla dobra swojego królestwa. A jedna z nich dotyczy tego, czy Wakanda otworzy się na świat.

++

„Czarna Pantera” przede wszystkim zachwyca wizualnymi rozwiązaniami. Zaawansowane technologicznie miasto urzeka swoim wyglądem, do tego dochodzą jeszcze żywe barwy afrykańskiej krainy i strojów, jakie przywdziewają bohaterowie produkcji. Komputerowe efekty nie rażą w oczy tak jak ma to miejsce chociażby w obrazach ze stajni DC Comics. W przypadku Marvela dbałość o szczegóły ma znaczenia, zwłaszcza gdy mowa o realistycznym przedstawieniu komputerowych doklejek. I tak, ten film można podziwiać za sam jego wygląd. Zresztą wystarczy przyjrzeć się ubiorowi Pantery – niby prosty, ale jednak elegancki i każdy, kto go założy, rzeczywiście może budzić respekt.

A jeśli do warstwy wizualnej dodamy jeszcze dźwiękową… Nie będę oszukiwać, ścieżka dźwiękowa do „Czarnej Pantery” to najlepsza oprawa muzyczna, jeśli chodzi o marvelowskie obrazy. Czuć w niej połączenie technologicznych i współczesnych rytmów z afrykańskimi nutami. Jeśli więc cenicie sobie dobre soundtracki, obok tego nie przejdziecie obojętnie.

Wakanda!

Czy efekty specjalne i muzyka przyćmiły warstwę fabularną produkcji? Nic z tych rzeczy. „Czarna Pantera” to dobre kino superbohaterskie – z ciekawymi sekwencjami walk, zwłaszcza finalna batalia zasługuje na owacje na stojąco, skupiające się na zarysowaniu charakterów, których jeszcze nie znamy, zawierające przesłanie. Bo obecnie marvelowskie produkcje to nie tylko starcie dobra ze złem, za każdą historią stoi coś więcej niż samo skupienie się na pokazaniu potyczki porto agonisty z antagonistą. I nie inaczej jest w przypadku tego obrazu.

Waga odpowiedzialności, podejmowanie decyzji, zniszczone dzieciństwo, zemsta, możliwość otwarcia granic państwa, polityka – to tylko niektóre z poruszanych w filmie tematów. Do tego należy dodać jeszcze poszanowanie tradycji i próbę odnalezienia swojego miejsca.

++

Skupmy się jednak na jeszcze jednym niesamowitym aspekcie produkcji – bohaterach. T'Challa to ciekawa postać – książę, który musi sobie poradzić z tym, że jego ojciec zginął, zająć się swoim ludem i odnaleźć w nowej roli. Jednak to nie on kradnie to show. Ten film należy do kobiet, a tych mamy tutaj całkiem sporo.

Są silne, waleczne, mądre i zdeterminowane. Nakia to nie kolejna ukochana bohatera, ma coś do powiedzenia i potrafi pokazać swoje pazurki. Okoye jest oddana władcy, do tego ma cięty język i potrafi skopać przeciwnikowi pupę. Shuri to mistrzyni nowinek technologicznych, po prostu nie da się nie lubić tej młodej księżniczki, której życie stanowią wynalazki.

„Czarna Pantera” to film, który trzeba obejrzeć, zwłaszcza, gdy jest się maniakiem produkcji o postaciach w lateksie. Produkcja została dopracowana pod każdym względem, twórcy dopieścili każdy element obrazu. Mam nadzieję, że nie poprzestaną na jednej części przygód króla Wakandy.


Ocena recenzenta
4.5/5
Czarna Pantera (2018)
Black Panther
Ocena użytkowników:
brak (0 głosów)
reżyseria: Ryan Coogler
scenariusz: Joe Robert Cole, Ryan Coogler
gatunek: Science fantasy
produkcja: USA
premiera: 14 lutego 2018 (Polska), 29 stycznia 2018 (świat)
boxoffice: $1 346 458 995
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 10 gru 2018, 05:50 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka