Dracarys - recenzja wydania DVD "Bóg nie umarł: Światło w ciemności"

Na rodzimym rynku DVD właśnie zadebiutowała trzecia część filmowego, katolickiego cyklu "Bóg nie umarł". Poprzednie odsłony były sukcesywnie miażdżone przez krytykę, zarzucającą produkcjom łopatologiczne i zahaczające o propagandę spojrzenie na kwestię chrześcijaństwa i wiary w Ameryce XXI wieku. Wiedziony takimi stanowiskami, do seansu najnowszego epizodu zasiadałem z nadzieją na doświadczenie z rodzaju "guilty pleasure", godne "The Room" Tommy'iego Wiseau. Co ciekawe, projekcję zakończyłem z innymi odczuciami.

Film rozpoczyna się w iście wybuchowy sposób. Wokół kościoła należącego do wielebnego Dave'a Hilla (David A.R. White) narastają kontrowersje. Świątynia znajduje się na terenie uniwersytetu z definicji mającego być miejscem świeckim, przez co zarząd uczelni spotyka się z zarzutami o faworyzowanie jednej religii kosztem innych i

++

dyskryminację poszczególnych studentów. Duchowny znajduje się pod presją społeczeństwa, sugerującego mu aby porzucił kościół i wybudował się gdzie indziej. Pod budynkiem odbywają się coraz liczniejsze protesty, dochodzi także do aktów wandalizmu. Podczas jednego z takich incydentów, tajemniczy napastnik uszkadza instalację gazową kościoła, co skutkuje wybuchem. W wypadku ginie przyjaciel Dave'a a świątynia zostaje doszczętnie spalona. Wielebny rozpoczyna walkę z uniwersytetem o możliwość odbudowy kościoła. Początek filmu wypada nad wyraz dobrze. Jesteśmy zgrabnie wprowadzeni w opowieść oraz obserwujemy osobisty dramat bohatera. Trup, wybuchy i widowiskowa scena pożaru nie są czymś, co często widzimy w religijnych filmidłach. Historia Dave'a jest motorem napędowym produkcji, w pobocznych wątkach obserwujemy poczynania młodej studentki Keaton, która zmaga się z kryzysem wiary, oraz poznajemy brata głównego bohatera Pearce'a, cynicznego prawnika pomagającego mu w walce z władzami uniwersytetu. Ważnym elementem jest także rola mediów w zimnej wojence, która wywiązuje się między przeciwnikami jak i obrońcami kościoła. Dave stara się wykorzystać nowe technologie i język social media używany przez młodych ludzi, do bronienia swoich wartości.

Filmową opowieść utrzymano w dobrodusznym, ckliwym tonie. W jednej z początkowych scen, Dave Hill zapytany przez dziennikarzy o to, czym jest "prawda" odpowiada buńczucznie - "Prawda jest jedna i jest nią Jezus Chrystus". Jak się szybko okazuje, doświadczony przez los bohater będzie musiał popracować nad zmianą swojego podejścia do świata i kwestii wiary. "Światło w ciemności" stara się zwrócić do widzów z przesłaniem, bycia pokorniejszymi w życiu i bardziej wyrozumiałymi wobec samych siebie. Scenariuszowo jest naprawdę nieźle, reżyser zgrabnie prowadzi wątki nie popadając w przesadny patos i łopatologię. Na plus wypada zakończenie, rozbieżne z naszym wyobrażeniem o schematach fabularnych tego typu produkcji. Odpowiadający za film Michael Mason z empatią podchodzi zarówno do swoich chrześcijańskich bohaterów jak i pracowników uczelni, przedstawianych początkowo jako antagoniści historii.

Niestety mimo atrakcyjnej historii, film nie wybrzmiewa należycie. Z kwestii aktorskich "Światło w ciemności" jest

++

bardzo kreskówkowe. Fabuła stara się podkreślić wewnętrzną przemianę Dave'a Hilla wynikającą z batalii, którą musi stoczyć z władzami uniwersytetu, niemniej trudno przejąć się losem protagonisty, gdy w każdym ujęciu ma on dobroduszny wraz twarzy, godny Goofiego z bajek Disneya. Śledzenie poczynań postaci w filmie o kryzysie wiary, gdzie każdy z bohaterów jest gorliwym chrześcijaninem, bywa irytujące. Można przewrócić oczami, gdy Dave zderza się z tragiczną śmiercią przyjaciela, dochodząc do wniosku, że "Bóg jest miłosierny, tak musiało być, wszystko jest częścią większego planu". Najciekawiej wypada postać Pearce'a Hilla (John Corbett I, aktor znany głównie z filmu "Moje wielkie greckie wesele"), wspomnianego prawnika i brata wielebnego. Bohater jest źródłem wielu zabawnych sytuacji oraz kąśliwych, cynicznych uwag na temat wiary i życia podług jej dogmatów. To postać z krwi i kości, oderwana od górnolotnych idei, które zdają się utożsamiać poszczególni protagoniści filmu. Na trzecim planie przemyka także bohaterka należąca do AA, niosąca pomoc bezdomnym. Przyziemne osoby, łączące prywatne problemy z kwestią wiary, wydają się ciekawsze do obserwowania, niż Hill i jego batalia sądowo-duchowa.

Nie oglądałem poprzednich odsłon "Bóg nie umarł" za które odpowiadał reżyser Harold Cronk, niemniej patrząc po zwiastunach owych produkcji, przypominających retoryką "Smoleńsk" Antoniego Krauze, nie żałuję tego stanu rzeczy.

++

Za kamerą "Światła w ciemności" stanął inny filmowiec, Michael Mason tchnął w opowieść należyty dystans i zrealizował poprawny melodramat. Należy podkreślić, że zamiast przesadnie moralizować, film stara się stawiać pytania o stan kościoła w dzisiejszym świecie i dlaczego ludzie się od niego odwracają. Czy udziela tym samym zadowalających odpowiedzi? Niekoniecznie. Jeżeli potrzebujesz drogi widzu, pozytywnej opowieści o człowieku odkrywającym na nowo swoją wiarę i uczącym się wyrozumiałości, wobec siebie samego i innych ludzi, obejrzyj "Światło w ciemności". Ja zachęcam do wyrobienia sobie własnego zdania na temat recenzowanego filmu. Nie jest to produkcja tak straszna jak się ją maluje w mediach. Mamy tutaj przyzwoity scenariusz i historię z niebanalnym przesłaniem. Szkoda, że nie została ona opowiedziana bez bajkowego zadęcia, trochę brudu i realizmu nie zaszkodziłoby całości. Podczas seansu istnieje ryzyko zasłodzenia organizmu, dlatego dla równowagi rekomenduję także łyżkę dziegciu w postaci "Kleru" Wojtka Smarzowskiego. Oba filmy ciekawie komentują stan dzisiejszego kościoła. Jeden w sposób Disneyowski i pocieszny, drugi w gorzki i tragi-komiczny.
Ocena recenzenta
3.75/5
Bóg nie umarł: Światło w ciemności (2018)
God's Not Dead: A Light in Darkness
Ocena użytkowników:
brak (0 głosów)
reżyseria:Michael Mason
scenariusz: Michael Mason
gatunek: Dramat
produkcja: USA
premiera: 18 maja 2018 (Polska) 30 marca 2018 (świat)
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 mar 2019, 01:21 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka