Ile waży koń trojański?

Nie przepadam za komediami. Zwłaszcza romantycznymi, ale kiedy w fabułę takiej oto komedii wplata się pewne szczególne, interesujące mnie motywy, sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tak było z nakręconym niedawno przez Juliusza Machulskiego filmem "Ile waży koń trojański?". Komedia o miłości, przeniesienie w czasie, komunizm, walka o uratowanie przyszłości bohaterki? Brzmi niedorzecznie, jeśli weźmiemy pod uwagę, że to film kręcony przez Polaków. Tymczasem efekt końcowy prezentuje się całkiem nieźle.

Zosia skończyła właśnie czterdzieści lat. Wiedzie pomyślne, normalne życie. Po nieudanym pierwszym związku wyszła za mąż za Kubę, mężczyznę swoich marzeń, z którym wychowuję Florkę - dziecko z pierwszego małżeństwa. Pewnego dnia kobieta budzi się w innym domu, w innym łóżku... i z byłym mężem obok. Za oknem roi się od fiatów 125p, a na stole w kuchni leży Trybuna Ludu. Zosia szybko przekonuje się, że przeniosła się w czasie do 1987 roku! Znając przyszłość swoją i swojego kraju, czyni wszystko, by w tym nowym-starym świecie odnaleźć Kubę i naprawić błędy przeszłości.

[img=left]http://www.bestiariusz.pl/images/filmy/obrazki/wieckiewicz_1.jpg[/img]"Ile waży koń trojański?" to film, który ogląda się lekko i przyjemnie. Nie jest to twór szczególnie ambitny, ale z całą pewnością nie prostacki. Machulski nakręcił obraz ciekawy, ale chociażby ze względu na fabułę - należy traktować go z przymrużeniem oka, nie bacząc na pewne niespójności, których twórcy się niestety nie ustrzegli. Tym niemniej, ogląda się to bardzo przyjemnie. Dobrą stroną jest aktorstwo. Ilona Ostrowska wcielająca się w główną bohaterkę zyskała moją sympatię. Zosia w jej wykonaniu to ciepła, żywiołowa, ale i zdecydowana kobieta, która postawiona w co najmniej niecodziennej sytuacji, doskonale odnajduje się w dziwnych realiach. W poszukiwaniu Kuby pomaga jej babcia, odgrywana przez Danutę Szaflarską. Związany z nią wątek, kiedy to znająca przyszłość Zosia ratuje ją przed tragiczną śmiercią, jest wyraźnie poruszający. Babcia jest dla Zosi bliską przyjaciółką, na której może zawsze polegać i bez której doprowadzenie całej tej sentymentalnej historii do pomyślnego końca, nie byłoby łatwe. Poza tym, mamy w filmie jeszcze kilka ciekawych ról, z których na osobny akcent zasługuje Robert Więckiewicz. W roli pierwszego męża Zosi - jak się okazuje, typa fałszywego i pełnego obłudy - Więckiewicz sprawdza się idealnie, oddając w sposób bezbłędny charakter cwaniackiego Darka.

[img=right]http://www.bestiariusz.pl/images/filmy/obrazki/ile_wazy_2.jpg[/img]Jak przystało na komedię, "Ile waży koń trojański?" obfituje w humor. Dowcip w filmie Machulskiego prezentuje wysoki poziom i jak można się spodziewać, wiele zabawnych kwiatków odnosi się do komunistycznych realiów. Nieodłączne elementy dawnego ustroju nie są jednak prostacko wykpiwane, ale przedstawiane w sposób delikatnie ironiczny, bez nadmiernej sugestywności. I tak, "Ile waży koń trojański?" to także pełna sentymentów podróż po tamtych czasach, gdy młodzi mężczyźni na ulicach nosili szelszczące, jaskrawe dresy, a ich głowy zdobiły bujne fryzury, kiedy kobiety zapuszczały włosy pod pachami, a audycje telewizyjne z papieskich pielgrzymek do Ojczyzny przyciągały przed telewizory miliony Polaków. W filmie nie brakuje także nawiązań do czasów współczesnych. Na przykład napotkany przez Zosię Donald Tusk zastanawia się głośno, jak długo jeszcze będziemy męczyć się z komunizmem, zaś mały chłopiec, który wjeżdża w nią samochodzikiem na pedały, przedstawia się jako pochodzący z Krakowa mały Robert Kubica.

Film Juliusza Machulskiego był swego czasu dość głośno reklamowany w mediach. Dziś, po obejrzeniu go na DVD żałuję, że kilka miesięcy temu nie wybrałem się nań do kina. "Ile waży koń trojański?" to bowiem godna uwagi, ciekawa historia, która powinna przypaść do gustu wszystkim miłośnikom twórczości Machulskiego, choć zastrzegam, że miał on już w swojej karierze bardziej udane dzieła. Także pozostałych widzów, lubujących się w komediach o inteligentnym, sympatycznym humorze, tęskniących nieco za klimatem schyłku polskiego komunizmu nie spotka zawód. "Ile waży koń trojański?" to jedna z lepszych polskich komedii, jakie pojawiły się na szklanym ekranie w ciągu ostatnich kilku lat. Ze swojej strony - gorąco polecam!

Ocena: 7/10

[film] Tytuł: Ile waży koń trojański?
Tytuł oryginału: Ile waży koń trojański?
Reżyseria: Juliusz Machulski
Scenariusz: Juliusz Machulski
Muzyka: Jacek Królik
Czas trwania: 118 minut
Data premiery: 2008-12-26 (Polska)
Kraj: Polska
Obsada: Ilona Ostrowska, Maciej Marczewski, Robert Więckiewicz, Danuta Szaflarska, Katarzyna Kwiatkowska[/film]
Ocena recenzenta
7.0/5
Ile waży koń trojański? (2008)
Ile waży koń trojański?
Ocena użytkowników:
3 (1 głos)
Tytuł: Ile waży koń trojański?
Tytuł oryginału: Ile waży koń trojański?
Reżyseria: Juliusz Machulski
Scenariusz: Juliusz Machulski
Muzyka: Jacek Królik
Czas trwania: 118 minut
Data premiery: 2008-12-26 (Polska)
Kraj: Polska
Obsada: Ilona Ostrowska, Maciej Marczewski, Robert Więckiewicz, Danuta Szaflarska, Katarzyna Kwiatkowska
KOMENTARZE (1) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Logan 10 wrz 2009, 17:05
Byłem, oglądałem. Całkiem miła historia, w sam raz do obejrzenia na dvd w jesienny wieczór z rodziną czy drugą połówką. Duży plus dla Więckiewicza. Było trochę tandetnych wstawek, moim zdaniem całkiem niepotrzebnych (scena z małym Kubicą), ale było też kilka świetnych.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 10 gru 2018, 05:50 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka